obsługa grupy

obsługa grupy

poniedziałek, 18 lipca 2016

Malta - słońce, morze i historia.



Malta jest jednym z najmniejszych państw europejskich. Niepodległość uzyskała w 1964 roku. Położona po środku Morza Śródziemnego jest zawieszona między Europą a Afryką. Jej powierzchnia to 246 km2, jest jeszcze sąsiednie Gozo i Comino. Wszystko ostatnio bardzo modne. Malta ma swoje 5 minut. Dlaczego ?
Como - Błękitna Laguna
Pojechałam tam właśnie, żeby odpowiedzieć sobie na to pytanie. Po opuszczeniu lotniska zobaczyłam gołe skały i gęstą zabudowę. Czy można tu znaleźć coś ciekawego i zacisznego ?
Valletta
Stolica Valletta to największa twierdza europejska wtapiająca się w sąsiednie miasteczka takie jak nowoczesna Sliema  czy równie ciekawe Trzy Miasta. Widać, że wejście do Unii Europejskiej w 2004 roku było jak wiatr w żagle.
W ostatnich latach zbudowano bardzo dużo nowoczesnych obiektów, głównie usługowo-hotelarskich. Nadal widać, że to wielki plac budowy, pościg, żeby stać się drugim Monte Carlo trwa… Kasyna i gra w pokera to potężny magnez.
Współczesna Malta - najwyższy wieżowiec
Linia brzegowa poszarpana, liczne zatoki, zatoczki i wspaniały kolor morza. Co się wydarzyło w przeszłości w tej scenerii ? Już 4000 lat p.n.e pojawili się tutaj pierwsi osadnicy. Pobudowane świątynie przetrwały do dziś w bardzo dobrym stanie. Kompleks Ggantija na wyspie Gozo to najstarsza wolno stojąca budowla świata. To są niesamowite pamiątki. Później byli także Fenicjanie, Rzymianie, Arabowie, a strategiczne położenie sprzyjało różnym najazdom.
Najważniejszy jednak moment to niewątpliwie pojawienie się rycerskiego zakonu joannitów po opuszczeniu wyspy Rodos za pozwoleniem Karola V w 1530 roku. Rozpoczęli swoją działalność w starej , średniowiecznej stolicy Mdinie położonej w środku wyspy.
Mdina- wejście do miasta
Spokoju długo nie było. W maju 1565  rozpoczęło się Wielkie Oblężenie Malty przez osmańskich Turków zakończyło się zwycięską obroną po 3 miesiącach. Zaraz potem Wielki Mistrz La Vallette rozpoczął budowę nowej stolicy. Powstało miasto oryginalne i dobrze rozplanowane, pełne ciekawych budowli. Upadek zakonu Maltańskiego nastąpił dopiero po zajęciu Malty przez Napoleona, a w 1800 roku wyspy maltańskie przypadły w udziale Koronie brytyjskiej.
W otoczonej wielkimi murami obronnymi Vallettcie znajduje się między innymi dawny szpital – Sacra Infirmiera o długości przeszło 140 metrów, Joannickie Auberges, Manoel Teatr, Muzeum Archeologiczne, fort St. Elmo,  Pałac Wielkiego Mistrza
Pałac Wielkiego Mistrza
i wspaniała Kontrkatedra Św. Jana z ośmioma kaplicami będącymi odpowiednikami ośmiu zastępów językowych rycerzy maltańskich.
To był najważniejszy budynek w mieście. Z zewnątrz niezbyt elegancki, w środku zaskakuje wystrojem, który dosłownie zwala z nóg. Imponujący ołtarz główny, dwa obrazy Caravaggia, flamandzkie gobeliny oraz przepełnione dziełami sztuki i bogatymi zdobieniami kaplice.
Na wyspie jest jeszcze kilka ciekawych miejsc. Stara stolica Mdina, Miasto Ciszy z zachowanymi doskonale średniowiecznymi zabytkami i uliczkami, Rabat, w którym kryją się pod ziemią fascynujące katakumby. Kopuła w Mosta, rybackie miasteczko Marsaxlook z kolorowymi łodziami Luzzu,
Marsaxlook
przyozdobionymi na dziobie okiem Ozyrysa, które chroni przed niebezpieczeństwami, zatoka St.Paul i wiele innych miasteczek. Od choćby takie Siggiewi z barkowym kościołem Św. Mikołaja, gdzie akurat obchodzono odpust z niesamowitą wieczorną festą zakończoną muzycznymi występami i pokazem sztucznych ogni.
Kościół Sw. Mikołaja - Siggiewi
Takich  uroczystości jest na wyspie całe mnóstwo, dodają uroku i tworzą atmosferę. Przy okazji prezentuje się lokalne rękodzieło, w tym przepiękne wyroby ze szkła, specjały kuchni maltańskiej i lokalne wino.
Pisząc o Malcie nie można pominąć małej wysepki Comino, która swoją nazwę zawdzięcza roślinie, która wyrasta z jej żwirowej ziemi – kminowi rzymskiemu. To tu znajduje się słynna Błękitna Łaguna z kryształową wodą, dzikim krajobrazem i wspaniałym klimatem. Idylliczna perła Morza Śródziemnego, niestety w sezonie zadeptana przez turystów.
Nie sposób nie wspomnieć o Gozo, to zupełnie inny świat. Tu życie toczy się wolniej, spokojniej, a rybołówstwo i rolnictwo to nadal główne zajęcie miejscowej ludności…
Malta w dniu wyjazdu jawiła mi się już jako miejsce, które trzeba koniecznie zobaczyć. A morze, które uwielbiam jest fantastyczne. Tylko na plaże w naszym tego słowa rozumieniu nie ma co liczyć. No cóż nie można mieć wszystkiego.

czwartek, 12 maja 2016

Alzacja - szlak wybornego wina.



W Alzacji wino jest nieodłącznym składnikiem codziennego życia i dobrej kuchni.
Winna droga to szlak liczący 170 km, biegnący z północy na południe, u podnóża Wogezów, wśród wzgórz pokrytych winoroślą. Uprawę winnej latorośli rozpoczęli na tych terenach Rzymianie, a potem już kolejni mieszkańcy z dziada pradziada przekazywali sobie tą tajemną wiedzę.
Na szlaku znajdują się urokliwe, ukwiecone  miasteczka, z wijącymi się wąskimi uliczkami i niepowtarzalnymi domami. A wszędzie można zaglądać do piwnic producentów wina i degustować … A jest co, wina przede wszystkim białe  z aromatami o niezwykłej subtelności.
Alzackie wina
Wracając z góry Św. Otylii – patronki Alzacji, gdzie widoki zapierają dech w piersiach / 700 m n.p.m /, a obecnie znajduje się klasztor, kaplice, kościół i spore zaplecze pielgrzymkowe zatrzymujemy się w Andlau małym średniowiecznym miasteczku.
To tutaj jest Kasztanowa Posiadłość – Domaine des Marronniers, której właścicielem jest rodzina Wach. Oczekuje nas Pani Marta Wach pochodząca z Kielc, od 35 lat w Alzacji i rozpoczyna opowiadać o historii tego miejsca.
Domaine des Marronniers
W 1748 roku, rodzina Wach rozpoczęła pracę związaną z produkcją win, początkowo w bednarstwie, a od 1888 roku w produkcji winorośli i win. I tak posiadłość przechodziła z ojca na syna, w cieniu dwóch kasztanowców posadzonych tu dawno, dawno temu.
Wyruszamy najpierw w teren na winnice. Na 8 hektarach porośniętych winoroślą wzgórzach przy miasteczku 1,5 hektara ma klasę Grand Cru. Mówimy oczywiście o wysokiej jakości szczepów, ręcznej pracy i wielkiemu zaangażowaniu właścicieli. Aż trudno sobie wyobrazić, ile to pracy znajduje się w każdej butelce wina, można w niej także wysmakować pogodę z danego roku.
Zaplecze produkcyjne u Państwa Wach
Pani Marta Wach pokazuje swoją winnicę
Winorośle mają korzenie o długości 20 metrów i mogą czerpać wodę nawet w upalne lata. Są też wyższe niż w innych regionach Francji, aby uniknąć zniszczenia przy ewentualnych przymrozkach gruntowych. Winnice nie są nigdy podlewane, a opryski są bardzo sporadyczne, winorośl obrywa się ręcznie, a między czasie przycina się starannie każdy pęd. Do tego wszystkiego ważne jest podłoże, a tu jest ono bardzo różnorodne.
Po zbiorach trzeba starannie dobrać winogrona, aby wyciągnąć maksimum aromatów z różnych szczepów winnych – kontynuuje Pani Marta.
Wszystkie roczniki przebywają przez minimum 9 miesięcy w wielkich dębowych beczkach, a potem przelewane są do tradycyjnych butelek alzackich zwanych fletami. Guy Wach troszczy się o każdy szczegół, projekty etykiet, wysokiej jakości korki, ale przede wszystkim troszczy się o swoje wino co wymaga często nocnego wstawania i doglądania fermentacji …  Efekt wspaniały, absolutnie mistrzowski poziom. Teraz następne pokolenie – syn Pierre z pasją zabiera się już ostro do tej pracy.
Pani Marta z dumą oprowadza nas także po piwnicach i części produkcyjnej posiadłości. Na zakończenie w pięknym salonie degustujemy Rieslingi, Muscat Andlau, Pinot Gris, Gewurztraminer. Naprawdę trudno się zdecydować co kupić.
Jedziemy dalej jest Obernai, Riquewir, Kaysersberg, Eguisheim, a w każdym miasteczku domy z pruskiego muru, pelargonie, urocze hoteliki, wyśmienite restauracje, no i piwnice z winami.
Riquewihr
Eguisheim
 Gdzie było najpiękniej ? Nie sposób się zdecydować, a nad głowami fruwające bociany, będące symbolem Alzacji i obowiązkowym elementem każdego sklepu z pamiątkami :)
Ach ta Alzacja z niezwykłą historią, przyjaznym klimatem, smakowitą kuchnią i wieloma jeszcze innymi niespodziankami kusi turystów niebywale.

sobota, 23 kwietnia 2016

Praga - stolica piwa, hokeja i Karela Gotta.



Zwiedzanie Pragi najczęściej odbywa się w pośpiechu po tzw. królewskim szlaku, czasami jest czas na nieco więcej … Ale czy jesteśmy w Pradze dłużej czy krócej zachwycamy się Złotą Pragą, miastem o stu wieżach, wspaniałymi budowlami, kościołami, klasztorami, pomnikami świętych, patronem Św. Wacławem itp.
Panorama Złotej Pragi
 Bardzo katolickie miasto i kraj, gdzie chrzest przyjęło przeszło sto lat przed nami. Takie można odnieść wrażenie i nic bardziej mylnego, to dziś najbardziej ateistyczny kraj w Europie. Jak to się mogło stać ?
Okres największego rozkwitu Pragi przypadł na późne średniowiecze, za czasów Karola IV, którego 700 lat urodzin świętuję się w tym roku bardzo uroczyście.
Katedra św.Wita
 Karol IV był bardzo dobrze wykształconym, żarliwym katolikiem, zbierał relikwie, miał cztery żony i wielu potomków, w tym przyszłego Wacława IV. Czesi nazywali go "ojcem ojczyzny" i wiele mu zawdzięczali... I tak nadszedł koniec XIV wieku, na początku XV wieku Czechy stanęły przed konfrontacją  z reformatorem Janem Husem, który z wyroku kościoła katolickiego spłonął na stosie w 1415 roku stając się męczennikiem wielbionym przez czeski lud. 
Pomnik Jana Husa odsłonięty w 1915 roku
To był początek końca katolicyzmu w Czechach… Dalej monarchia austro-węgierska narzucała katolicyzm, a jezuici w XVII i XVIII wieku starając się nawrócić protestancki naród zalali Pragę barokowymi świątyniami, powstał kościół Św. Mikołaja, Loreta z domkiem loretańskim, Klementinum i inne. 
Loreta
Ozdobili słynny most Karola figurami świętych, lansowano św. Jana Nepomucena,
Most Karola
i choć XIX wiek był swoistym odrodzeniem dla czeskiej kultury, to na powstanie kościoła czechosłowackiego,  po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku, nie pozwolono. Powojenny komunizm uderzył w kościół z tak wielką siłą, że była to przysłowiowa kropka na „i”.
Rok 1989 odsłonił kraj całkowicie ateistyczny i poraniony, szczególnie tzw. okresem naprawczym  między Praską Wiosną z 1968 roku i Aksamitną Rewolucją z listopada 1989 roku. Nękano wszystkich którzy nie poszli na układy z reżimem, szczególnie artystów, pisarzy i twórców. Wymazano z pamięci Franza Kafkę, prześladowano Hrabala, Havla, piosenkarkę Martę Kubisową, zapowiadającą się lepiej od Vondrackowej, za słynną „Modlitwę” zaśpiewaną na Praskiej Wiośnie i wielu, wielu innych.
Tylko Karel Gott był i jest, ma swoje muzeum, pierwsze miejsce w największym sklepie płytowym w Pradze… Ale po 1989 sporo się zmieniło, Franzowi Kafce przywrócono należne miejsce, otwarto muzeum, postawiono pomnik, przywołano szereg pamiątek.
Muzeum Franza Kafki

 Powstają szokujące i kontrowersyjne  dzieła sztuki, jak choćby rzeźby Davida Cernego.
Rzeźba Davida Cernego

 Wolność jest bezgraniczna, przyjemnie spędza się czas w sympatycznych karczmach, pije smakowite piwo, kupowane skrzynkami. 
Sportem narodowym jest hokej, a w sklepach muzycznych na pytanie Marta Kubisova, z pełnym szacunkiem wyciąga się jej płyty. 

Zawsze była przyzwoita – słyszę, czyli jak powiadał profesor Bartoszewski, „Warto być przyzwoitym, ale to się nie opłaca”. Czesi szczególnie odczuli jak bolesne jest bycie przyzwoitym, a i często w swojej historii musieli się przystosować, żeby przeżyć.